Agnieszka Siemianów‑Szkarłat i Krzysztof Szkarłat – czasem trzeba się rozsypać, żeby się poskładać

Nie od razu było spokojnie i klarownie. Ich droga do miejsca, w którym są dziś, to suma trudnych decyzji, zmian kierunku i momentów, w których wszystko trzeba było przemyśleć od nowa.

Dziś pomagają innym pracować z emocjami i przekonaniami, ale ta praca zaczęła się od nich samych. Bez skrótów, bez łatwych rozwiązań, z dużą świadomością i uważnością na to, co naprawdę ważne.

Dołącz do dyskusji