Andrzejczak i Dębski: jak Polska ma zatrzymać Rosję? „Nie chcemy wojny na naszym terytorium”.

Rozbudowa armii i rekordowe wydatki na obronność to dopiero początek. Gen. Rajmund Andrzejczak i prof. Sławomir Dębski przekonują, że zanim Polska zainwestuje kolejne miliardy w wojsko, musi odpowiedzieć na znacznie trudniejsze pytanie: jaki cel strategiczny właściwie chce osiągnąć. W rozmowie w ramach PB Wywiad obaj eksperci analizują, jak powinna wyglądać nowa polska strategia odstraszania wobec Rosji.

Były szef Sztabu Generalnego WP tłumaczy, dlaczego Polska nie może czekać z obroną, aż konflikt dotrze na jej terytorium. Przedstawia koncepcję działania na głębokość 300 kilometrów – ideę, według której odpowiedź na agresję powinna sięgać daleko poza granice kraju, zamiast ograniczać się do obrony własnych miast.

Prof. Dębski zwraca z kolei uwagę, że bezpieczeństwo Polski nie powinno opierać się wyłącznie na nadziei, że sojusznicy z NATO przyjdą z pomocą – im większe własne zdolności wojskowe, tym mocniejsza pozycja w sojuszu. Rozmowa dotyka też wojny w Ukrainie, przemysłu obronnego, europejskiej polityki strategicznej oraz Izraela jako przykładu strategicznej autonomii.

Jak nas dotkniecie, to spalimy was do 300 kilometrów.

— gen. Rajmund Andrzejczak, były szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego

Dołącz do dyskusji